Z historii Magii

„Analizując podstawy myślenia, na których opiera się magia, dojdziemy prawdopodobnie do dwóch zasad. Pierwsza zakłada, że podobne powoduje podobne względnie że skutek podobny jest do przyczyny…

[James George Frazer: Złota gałąź. PIW, Warszawa, 1962, s. 37.]

Scholae Magicae Typus Jest to odwieczna prawda hermetyczna, która zamyka się w sentencji: To, co jest niżej, jest jak to, co jest wyżej, a to, co jest wyżej, jest jak to, co jest niżej, dla przeniknięcia cudów jedynej rzeczy”.
Rozwinięcie zaś odnaleźć można w ramach pełnego tekstu Tablicy Szmaragdowej, mądrości Hermesa Trismegistosa. W tamtych czasach cała mądrość Wielkiego Dzieła mogła zostać spisana na zwyczajnym szmaragdzie”.

[Paulo Coelho: Alchemik. Drzewo Babel, Warszawa, 1995, s. 159.]

Tabula Smaragdina

Prawdziwe, bez kłamstwa, pewne i najprawdziwsze.
To, co jest niżej, jest jak to, co jest wyżej, a to, co jest wyżej, jest jak to, co jest niżej, dla przeniknięcia cudów jedynej rzeczy.
I tak jak wszystkie rzeczy powstały z jednego, z myśli jednego, tak wszystkie rzeczy zostały zrodzone z tej jednej rzeczy, przez przystosowanie.
Ojcem jego jest Słońce, matką Księżyc; wiatr wynosił go w swym łonie; karmicielką jego jest ziemia.
Ojciec wszelkiego stworzenia całego świata jest tutaj.
Siła jego jest zupełna, jeżeli zamieni się w ziemię.
Oddzielisz ziemię od ognia, subtelne (lotne) od gęstego, z wolna, z wielką zręcznością.
Wznosi się z ziemi ku niebu i powtórnie zstępuje na ziemię i otrzymuje siłę wyższych i niższych. Tak posiądziesz chwałę całego świata. Dlatego odstąpi od ciebie wszelka ciemność.
Ta jest wszelkiej mocy potężna siła: ponieważ zwycięży wszelką rzecz subtelną i przeniknie każde ciało stałe.
Tak został stworzony świat.
Takie będą cudowne przystosowania, których sposób jest tu zawarty.
Dlatego jestem nazwany Hermesem Potrójnie-Wielkim (Hermes Trismegistos), posiadającym trzy części filozofii całego świata.
To jest zupełne, co powiedziałem o działaniu Słońca”.

[Roman Bugaj: Hermetyzm. Ossolineum, Wrocław, 1991, s. 120.]

Tabula Smaragdina

O Magii, czym jest Magia, jaka jest magiczna przyczynowość

Magia jest matką wieczności, istotą każdego stworzenia, gdyż stwarza siebie samą i staje się zrozumiała w pożądaniu.
Sama w sobie nie jest niczym innym, jak tylko wolą. Ta czysta wola jest wielkim misterium wszystkich cudów i tajemnic. Wchodzi w istotę poprzez wyobrażenia pragnącego głodu.
Jest ona stanem pierwotnym natury. Jej pożądanie stwarza formy wyobrażeń. Wyobrażenie zaś jest wolą pożądania. z tego powodu pożądanie wytwarza w woli istotę, ponieważ cechą charakterystyczną woli jest to, że jest ona czymś samym w sobie.
Prawdziwa magia nie jest istotą, lecz duchem pożądającym istoty. Jest niesubstancjalną matrycą i dlatego objawia się w istocie.
Magia jest duchem, a istota jej ciałem, a przecież one obie są jednym, podobnie jak ciało i dusza tworzą jedną osobę.
Magia jest największą tajemnicą, gdyż jest czymś istniejącym ponad naturą. Ona stwarza naturę zgodnie z postacią swej woli. Jest misterium trzech liczb, zrozumcie: pożądającą wolą w sercu Boga.
Jest formowaniem w boskiej mądrości, podobnie jak pożądanie w tych trzech liczbach, w których poprzez naturę pragnie objawić się wieczny cud tych trzech liczb. Jest ona takim pożądaniem, które wnika w mroczną naturę, przez tę naturę do ognia, a przez ogień, przez umieranie albo wściekłość do światła w majestacie.
Nie jest majestatem, lecz pragnieniem w majestacie. Jest pragnieniem boskiej mocy, nie samej mocy, lecz głodu albo pragnienia w tej mocy. Nie jest wszechmocą, lecz przewodniczką w mocy i wszechmocy. Serce Boga jest mocą, a Duch Święty jest otwieraniem tej mocy.
Jest pragnieniem w tej mocy, a także w przewodzącym duchu, gdyż ma w sobie owo twórcze: Niech się stanie! To, co otwiera w niej duch woli, wprowadza w istotę przez cierpkość, która jest tym stwórczym «Niech się stanie», a wszystko dzieje się zgodnie z modelem tej woli. i gdy w mądrości kształtuje się wola, wówczas zdobywa ją pożądająca Magia, gdyż ma w swej właściwości pożądającą wyobraźnię.
Wyobraźnia jest delikatna, miękka i podobna wodzie. Ale pożądanie jest szorstkie i suche niczym głód. Wyobraźnia czyni miękkość twardą. Znajduje się we wszystkich rzeczach, gdyż jest najwyższą istotą w boskości. Doprowadza coś, co nie ma podstawy, do fundamentu, a coś wyprowadza z Nicości.
W Magii zawierają się formy wszelkich istot. Jest ona matką we wszystkich trzech światach, i stwarza każdą rzecz według modelu swej woli. Nie jest rozumem, lecz sprawczynią działającą zgodnie z rozumem i pozwalającą działać w sobie dobru i złu.
Wszystko to, co modeluje wola w szczerej intencji, wychodzi z wnętrza rozumnej woli i stwarza Magię w istocie. Ta zaś służy tym, którzy kochają Boga w jego istocie. Ona to powołuje do życia w rozumie boską istotę.
Ona jest tym, co stwarza boskie ciało. Rozum zaś bierze swój początek z mądrości, gdyż jest poznającym kolory, moc i cnotę. Rozum utrzymuje prawego, prawdziwego ducha w ryzach, gdyż jedną z właściwości ducha jest możliwość unoszenia się. Rozum zaś jest jego ogniem.
Kiedy duch odłącza się od rozumu, nie spada, lecz staje się wolą rozumu. Natomiast zmysły w rozumie wzlatują i oddzielają się.
Zmysły są błyskawicą z ducha ognia i w świetle przyciągają do siebie płomienie majestatu. a w ciemności prowadzą przerażone spojrzenie, jak wściekłą błyskawicę z ognia.
Zmysły są pewnym subtelnym duchem, gdyż wchodzą i gnieżdżą się we wszystkich istotach. Lecz rozum wypróbowuje każdą rzecz w swoim ogniu. Odrzuca zło i zatrzymuje dobro. Następnie zabiera to Magia, jego matka, i wnosi w istotę.
Magla jest matką w naturze, a rozum ma naturę matki. Magia wiedzie w przeraźliwy ogień, a rozum prowadzi swoją własną matkę, Magię, z tego przeraźliwego ognia w swój ogień.
Bo rozum jest siłą ognia, a Magia jego płomieniem. i nie wiedza o naturze płomienia jest ważna, lecz moc albo żeńskość ognia. Ogień oznacza zasadę, a Magia pożądanie.
Przez Magię wszystko się spełnia, dobro i zło. Jej własne działanie jest nieświadome i rozdziela się na wszystkie właściwości. w dobrym jest dobro, a w złym jest zło. Ona służy dzieciom w królestwie Bożym, a czarownikom w krainie szatana, gdyż rozum może z nią zrobić, co zechce. Jest bez rozumu, a jednak wszystko pojmuje, gdyż jest wyobrażeniem wszystkich rzeczy.
Nie można wyrazić jej głębi, gdyż ona przez całą wieczność jest przyczyną i podstawą wszystkich rzeczy. Jest mistrzem filozofii, a także jej matką.
Filozofia prowadzi Magię, swą matkę, zgodnie z własnym upodobaniem. Podobnie jak boska siła, która jest sercem albo Słowem Boga, wiedzie swego Ojca w delikatność, tak i filozofia prowadzi swą matkę-rozum ku delikatności, ku boskiemu działaniu.
Magia jest księgą każdego ucznia. Wszystko, czego ktoś chce się nauczyć, zaczyna się od Magii. w zależności od swego rodzaju może dać cudowną albo kiepską sztukę. Chłop na roli też musi pójść do tej magicznej szkoły, jeśli chce z pożytkiem zajmować się swoim polem.
Magia jest najlepszą teologią, gdyż w niej zawiera się i odnajduje prawdziwa wiara. i głupcem jest ten, kto ją obraża, gdyż nie zna jej i szkaluje Boga oraz siebie samego. Jest czymś więcej niż oszustem – zadufanym teologiem.
Fałszywy teolog podobny jest do kogoś, kto przed lustrem wywija szablą, a nie wie, czym jest prawdziwy pojedynek, gdyż wywija tą szablą z zewnątrz. Tak samo nieprawdziwy teolog ogląda Magię przez odbicie w lustrze i niczego nie pojmuje z jej siły, gdyż jest ona boska i nie boska. Może być diabelska, zgodnie z właściwością każdej zasady.
Podsumowując: Magia jest działaniem w duchu woli”.

[Jakob Böhme: Ponowne narodziny. Sex puncta mystica.
Brama, Poznań, 1993, s. 89.]

O magach…

Rosarium PhilosophorumJest dwóch magów […] Jeden jest Duchem Boga […] a drugi duchem rozumu […] I lepiej nie może się człowiek wypróbować, jak obserwować z powagą, do czego przynagla go jego pragnienie i ochota. Jakie będzie miał pragnienie, takiego też będzie miał przewodnika i takich spraw zostanie dzieckiem”.

[Jakob Böhme: Ponowne narodziny. Mysterium pansophicum.
Brama, Poznań, 1993, s. 70.]

A zatem pozostaje nam jeszcze tylko dokonać rekapitulacji
[…]
Nauka magii to nauka o absolutnej równowadze.
Wiedza ta jest z zasady religijna, przy tworzeniu dogmatów w świecie antycznym znajdowała się na pierwszym miejscu, toteż była matką-żywicielką wszelkich kultur.
Matką czystą i tajemniczą, która skrywała swe oblicze i swą pierś, kiedy rodzącym się narodom dawała pokarm poezji i natchnienie.
Przede wszystkim uczy nas ona, by wierzyć w Boga i czcić Go, nie chcąc przy tym kiedykolwiek Go wyjaśnić; albowiem wyjaśniony Bóg naszej wyobraźni często jest Bogiem skończonym. Ale po Bogu pokazuje nam ona jako wzniosłe zasady rzeczy wieczną matematykę i zrównoważone siły.
Biblia powiada, że Bóg uporządkował wszystko według miary, liczby i wagi; tekst ten brzmi tak:
Omnia in pondere et numero et mensura disposuit Deus.
Tak więc waga, czyli równowaga, liczba, czyli ilość, i miara, czyli stosunek, są wiecznymi, czyli boskimi podstawami nauki o naturze.
Formuła równowagi jest taka oto:
Harmonia rodzi się z analogii przeciwieństw”.

[Éliphas Lévi: Historia magii. Bellona, Warszawa, 2000, s. 368.]